piątek, 27 grudnia 2013

Od Anothera CD opo Costy

- Mam nadzieje, że... związek przetrwa mimo wszystko. - powiedziałem rzucając szybkie spojrzenie Mustangowi.
Uśmiechnąłem się do przywódców.
- A co z dzieckiem? - zapytała Andrea.
- Nie przeżyło. Gdyby Costa chciała urodzić dziecko, umarłaby, a źrebak zostałby bez matki. - odpowiedziałem. - Costa musi tutaj zostać kilka dni albo tygodni, zanim szwy się rozpuszczą.

< Ktoś rodziny przywódców? >



Od Andy'ego Cd opo Megan

- No dobra ,ale jak by się ktoś pytał to jesteś moją siostrą
- Dlaczego ?
- Bo tak
- No dobra

Megan dokończ

Od Megan CD opo Andy' ego

- Och mogę iść z tobą ? Jeszcze nigdy nie byłam na imprezie. Nie wiem jak to jest. Pewnie jest super. To co ?
- No nie wiem....
- Proszę...

Andy dokończ



Od Lady Lien CD opo Sunrise

Zaczęłam się głośno śmiać. Ogier również to robił. Po dłuższej chwili radowania się, zrobiłam się poważna i odpowiedziałam stanowczo na pytanie:
- Tak.
Sunrise zrobił wielkie oczy. Patrzył na mnie jak na psychopatkę... Pewnie nią jestem, no ale ryzyk fizyk.
- Na razie będziesz całkowicie niewidzialny, potem pojawią się twoje kontury, a następnie pojawią się niektóre części ciała np. głowa. Będzie wyglądała, jakby lewitowała nad ziemią.
- A ile po potrwa? - zapytał.
- Zależy. Na każdego działa inaczej. Jedni tracą niewidzialność po paru godzinach, a inni po dniach... Możesz iść, jeśli chcesz.
Ruszyłam w kierunku Doliny Śniegu. Chciałam pobyć sama, a Grota Mroku była według mnie za daleko.

Kilka chwil potem weszłam na teren wiecznych lodów. Zimny wiatr przeszywał moje ciało, lecz po chwili poczułam ciepły podmuch. Dreszcze przeszły mi po ciele. Podeszłam do zamarzniętego jeziora. Weszłam na nie i zaczęłam się ślizgać.

< Sunrise? >

Od Ady'ego Cd opo Megan

Przy sek*ie zwolniłem tempo . Tak czułem się dziwnie . Nie wychodziłem już na imprezy . Ziomki się martwiły .
- Co jest Andy ? - Spytała Megan
- Nie nic ... chyba dziś pójdę na imprezę

Megan dokończ

Od Dozy CD opo Dastana

Błam szczęśliwa , że wróciłam do domu , ale co noc roniłam wielkie kałuże łez . Głównie dla tego , że Muscullar nie był godzien śmierci . On nie wiedział co ma robić ... nikt go tego nie nauczył , a ten biedny stary ogier zginą bo ?! Nie dość , że był tam więźniem to jeszcze zginął . Nie na widziałam taty Killera i Dastana za to co zrobili . Gdy rano Dastana nie było wym kłam się do domu . Tam się spakowałam i ruszyłam do Costy oznajmić jej , że wychodzę po za tereny stada .
- Nie ma mowy ! - Powiedziała
- Dlaczego ?
- Bo nie ! No chyba ...
- No chyba ?
- Że pójdę z tobą
- No chyba nie !
- No to nie
Klacz odchodziła .
- Costa zaczekaj
- Więc ?
- Dobra chodź ze mną ... może się nawet zaprzyjaźnimy...
Klacz na mnie spojrzała nie wierząc . Tak wyruszyłyśmy na naszą podróż .

Costa dokończ

Od Megan CD opo Andy ' ego

- I co ? Podoba ci się ? - zapytałam.
- Ślicznie.... - zaczą mnie całować.
Dziś było jakoś tak inaczej..... Nie robił tak mocno i szybko.... Tylko tak jakoś romantycznie.... Dziwne.... Było dużo całowania i dotykania niż.....
sek*u ! Nie wiem co w niego wstąpiło.

Andy dokończ