- Ach,rozumiem to by było okropne.Stado straciło by tak pięknom klacz-
wyznałem. Rina była bardzo piękna i mądra. Szkoda że dzieliła nas
granica.
- No wiesz nie musisz mówić takich słów.- powiedziała trochę nie pewnie. Obok rósł krzak róży.Zerwałem jeden kwiat.
- Nie wiem czy wolno ale proszę, piękny kwiat dla pięknej osoby.- zawstydziłem się. Rina złapała kwiat i włożyła we grzywę.
Rina?
niedziela, 30 listopada 2014
Od Riny cd opo Viento
-Oj nie mów tak.. -powiedziałam i zawstydziłam się.
-To, jak pokażesz te granice?
-Jeśli bym była w stadzie światłości, lub spytałabym się Costy to pewnie tak. Ale niestety nie wolno nam przekraczać granicy światłości, a wam mroku.
-Ta twoja "Costa" tobą nie rządzi. Poco jej się słuchasz?
-To jest przywódczyni stada mroku, jak i całego SDG. Jeśli nie posłucham się jej może wyrzucić mnie ze stada...
Viento?
-To, jak pokażesz te granice?
-Jeśli bym była w stadzie światłości, lub spytałabym się Costy to pewnie tak. Ale niestety nie wolno nam przekraczać granicy światłości, a wam mroku.
-Ta twoja "Costa" tobą nie rządzi. Poco jej się słuchasz?
-To jest przywódczyni stada mroku, jak i całego SDG. Jeśli nie posłucham się jej może wyrzucić mnie ze stada...
Viento?
sobota, 29 listopada 2014
Od Viento
Nowe stado, nareszcie. Byłem zmęczony poszukiwaniami. Pierwsze co
postanowiłem zrobić to zobaczyć nasze granice.Gdy tam dotarłem
zobaczyłem pięknom klacz:
- Z kim mam przyjemność?- zapytałem elegancko.
- Rina- odpowiedziała oschle.
- Miło mi poznać tak pięknom klacz- byłe zachwycony jej urodą.
- Jesteś nowy nie?- zapytała z ciekawością.
- Tak, nazywam się Viento droga pani- ukłoniłem się.
- Dobra,dobra- powiedziała.Dostrzegłem prawie nie widoczny uśmiech.
- Co cię tu sprowadza ? - zaciekawiona zapytała.
- Przyszedłem zobaczyć nasze granice,jednak gdy cię ujrzałem zaniemówiłem.
Rina?
- Z kim mam przyjemność?- zapytałem elegancko.
- Rina- odpowiedziała oschle.
- Miło mi poznać tak pięknom klacz- byłe zachwycony jej urodą.
- Jesteś nowy nie?- zapytała z ciekawością.
- Tak, nazywam się Viento droga pani- ukłoniłem się.
- Dobra,dobra- powiedziała.Dostrzegłem prawie nie widoczny uśmiech.
- Co cię tu sprowadza ? - zaciekawiona zapytała.
- Przyszedłem zobaczyć nasze granice,jednak gdy cię ujrzałem zaniemówiłem.
Rina?
piątek, 28 listopada 2014
Od Costy CD opo Bullet Traina
- Tobie już do reszty odbija ?!
- Tak
- To nie jest śmieszne Killer musisz się opanować ze złością
- Ohh... Gdyby nie był takim strasznym wymoczkiem to bym go nie próbował co chwilę zabić
- Ty każdego próbujesz zabić . Jesteś NIENORMALNY !!! Co za duże ego ?!
Killer się wkurzył i prawie uderzył , ale jego cios przeszedł bokiem i trafił w drzewo ...
- Killer ?
- Każdego ?! Nie każdego
- Nie ?
- Nie
- To kogo nie ?!
- Nie ważne !
- No powiedz , a no chyba , że nie ma takiej osoby !!!
- CIEBIE !!! JESZCZE NIE PRÓBOWAŁEM ZABIĆ , ALE ZAWSZE CHRONIĆ . TYLKO CIĘŻKO JAK JESTEŚ TAK UPARTĄ KLACZĄ . DO TEGO NIE SZANUJESZ SWOJEGO ŻYCIA
- C o ? - Byłam zdziwiona
Killer mnie pocałował i odszedł . Chciałam za nim pobiec , ale wytworzył pole za sobą ...
Bullet Train
- Tak
- To nie jest śmieszne Killer musisz się opanować ze złością
- Ohh... Gdyby nie był takim strasznym wymoczkiem to bym go nie próbował co chwilę zabić
- Ty każdego próbujesz zabić . Jesteś NIENORMALNY !!! Co za duże ego ?!
Killer się wkurzył i prawie uderzył , ale jego cios przeszedł bokiem i trafił w drzewo ...
- Killer ?
- Każdego ?! Nie każdego
- Nie ?
- Nie
- To kogo nie ?!
- Nie ważne !
- No powiedz , a no chyba , że nie ma takiej osoby !!!
- CIEBIE !!! JESZCZE NIE PRÓBOWAŁEM ZABIĆ , ALE ZAWSZE CHRONIĆ . TYLKO CIĘŻKO JAK JESTEŚ TAK UPARTĄ KLACZĄ . DO TEGO NIE SZANUJESZ SWOJEGO ŻYCIA
- C o ? - Byłam zdziwiona
Killer mnie pocałował i odszedł . Chciałam za nim pobiec , ale wytworzył pole za sobą ...
Bullet Train
Od Killera CD opo Shanti
- To co ode mnie chcesz ? - Spytałem Shanti
- Tak się stęskniłam
- O to ciekawe bo ja nie
- Nie ? - Widać , że ją to zabolało - Nie powinno mnie to ruszać , ale zabolało !
- No popatrz
- Zmieniłeś się
- Heh życie
Shanti wkurzona wyszła
Shanti
- Tak się stęskniłam
- O to ciekawe bo ja nie
- Nie ? - Widać , że ją to zabolało - Nie powinno mnie to ruszać , ale zabolało !
- No popatrz
- Zmieniłeś się
- Heh życie
Shanti wkurzona wyszła
Shanti
środa, 26 listopada 2014
wtorek, 25 listopada 2014
Od Bullet Traina
Stałem nad tym jeziorem i gapiłem się w nie jak wrona w kość.
- Hej
Wystraszyłem się
- Hej Costa - szybko poznałem głos i przywitałem się
- Czemu się tak gapisz w wodę? Na ryby polujesz?
- Patrzę jaki jestem "piękny" - rzuciłem jej błagalne spojrzenie
- Aham...
Wszedłem do wody. Była zimna. Costa podeszła bliżej. Kiedy wyszedłem, ochlapałem ją.
- Ty! Uważaj sobie - zaśmiała się
W tym momencie przyszedł Killer.
- Ojejku! Jak fajnie się bawicie! A teraz spier*** Bullet.
- Wielmożny pan ma problem.
- Powiedziałem spier** wymoczku!
- Killer! - krzyknęła Costa
- I cię klacz jeszcze musi bronić, jak mi przykro - walnął
Przywaliłem mu z kopyta w oko. Leciała mu krew, lecz jest nieśmiertelny i nic mu się nie stanie. Rzucił się na mnie
- Killer, przestań! - wrzasnęła Costa - on nie może cię zabić, ale ty go możesz!
- No i właśnie to robię - Killer wrócił do trzaskania mnie
- KILLER OPANUJ SIĘ! - Costa wrzasnęła tak głośno, że z drzew w promieniu 100m pospadały liście. Ziemia lekko się zatrzęsła
Killer zdziwiony i zmieszany wstał i się ogarnął.
- To ja spadam - odkłusowałem najszybciej jak mogłem - dzięki Costa
Costa?
- Hej
Wystraszyłem się
- Hej Costa - szybko poznałem głos i przywitałem się
- Czemu się tak gapisz w wodę? Na ryby polujesz?
- Patrzę jaki jestem "piękny" - rzuciłem jej błagalne spojrzenie
- Aham...
Wszedłem do wody. Była zimna. Costa podeszła bliżej. Kiedy wyszedłem, ochlapałem ją.
- Ty! Uważaj sobie - zaśmiała się
W tym momencie przyszedł Killer.
- Ojejku! Jak fajnie się bawicie! A teraz spier*** Bullet.
- Wielmożny pan ma problem.
- Powiedziałem spier** wymoczku!
- Killer! - krzyknęła Costa
- I cię klacz jeszcze musi bronić, jak mi przykro - walnął
Przywaliłem mu z kopyta w oko. Leciała mu krew, lecz jest nieśmiertelny i nic mu się nie stanie. Rzucił się na mnie
- Killer, przestań! - wrzasnęła Costa - on nie może cię zabić, ale ty go możesz!
- No i właśnie to robię - Killer wrócił do trzaskania mnie
- KILLER OPANUJ SIĘ! - Costa wrzasnęła tak głośno, że z drzew w promieniu 100m pospadały liście. Ziemia lekko się zatrzęsła
Killer zdziwiony i zmieszany wstał i się ogarnął.
- To ja spadam - odkłusowałem najszybciej jak mogłem - dzięki Costa
Costa?
Subskrybuj:
Posty (Atom)