- O Boże... biedna. - powiedziałem i wziąłem klacz do siebie do jaskini.
- Musisz odpoczywać. - powiedziałem
Klacz leżała i patrzyła się na mnie tymi swoimi pięknymi oczami.
- Zaraz wrócę. - powiedziałem i pocwałowałem do Aquy
- Aqua! - zawołałem zdyszany
- Co chcesz?
- Mam sprawę
- No gadaj.
- Zgwał****.... Dozę - powiedziałem ledwo łapiąc oddech
- O Boże... i co?
- I się jeszcze co pytasz? Znajdźcie tego debila proszę. - powiedziałem ze smutkiem w głosie, który dało się wyczuć.
- No dobra. Zaczniemy poszukiwania od jutra.
- Dzięki - powiedziałem i pocwałowałem do jaskini gdzie leżała Doza. Na drzwiach mojej jaskini wisiała kartka, a na niej napis.
,, To jeszcze nie koniec! Niech pilnuje własnej du**! I niech się boi, bo chyba lepiej żeby w ciąży nie była''
Zajrzałem jeszcze do Dozy czy jest okey i pocwałowałem do alf im powiedzieć o tej kartce.
( Andrea? )
- Musisz odpoczywać. - powiedziałem
Klacz leżała i patrzyła się na mnie tymi swoimi pięknymi oczami.
- Zaraz wrócę. - powiedziałem i pocwałowałem do Aquy
- Aqua! - zawołałem zdyszany
- Co chcesz?
- Mam sprawę
- No gadaj.
- Zgwał****.... Dozę - powiedziałem ledwo łapiąc oddech
- O Boże... i co?
- I się jeszcze co pytasz? Znajdźcie tego debila proszę. - powiedziałem ze smutkiem w głosie, który dało się wyczuć.
- No dobra. Zaczniemy poszukiwania od jutra.
- Dzięki - powiedziałem i pocwałowałem do jaskini gdzie leżała Doza. Na drzwiach mojej jaskini wisiała kartka, a na niej napis.
,, To jeszcze nie koniec! Niech pilnuje własnej du**! I niech się boi, bo chyba lepiej żeby w ciąży nie była''
Zajrzałem jeszcze do Dozy czy jest okey i pocwałowałem do alf im powiedzieć o tej kartce.
( Andrea? )