środa, 25 grudnia 2013

Od Dastana CD opo Dozy

Wybrałem się na wieczorny spacer. Tego dnia powietrze było świeże i jak na zimę było ciepło. Usłyszałem krzyki. Zerwałem się do galopu. Zauważyłem jakąś klacz leżącą na ścieżce. Podbiegłem do niej jak najszybciej umiałem. Cała krwawiła i była w spe*****. Fuj. Kiedy bliżej przyjrzałem się klaczy zauważyłem, że to była Doza!
- Doza?! Żyjesz???
- Żyję... - powiedziała cicho
Wziąłem ją szybko na grzbiet i pobiegłem z nią do Anothera.

( Another? )