wtorek, 24 grudnia 2013

Od Deadlocka

Wszyscy już poszli, tylko ja zostałem w boksie patrząc się na zabitych ludzi.
- Choć Deadlock! - zawołała Mariss
- Nie mogę.
- Dlaczego?
- Nie chcę. Ja tu muszę zostać, muszę ponieść karę.
Mariss podeszła do mnie.
- Choć, przecież nie możesz tu zostać
- Muszę
- No ale dlaczego!
- Bo muszę ponieść karę
- Za co?
- Ja... ja nie mogę ci powiedzieć, ale masz prawo ze mną nie być. Ja cię nie zmuszam i wiem, że możesz mi nie wybaczyć.
- Ale czego? - zapytała zaciekawiona
- Ja... mnie ludzie zmusili
- Do czego?
- Zdradziłem cię drugi raz i wątpię, żebyś mi wybaczyła. Ale pamiętaj, to była wina ludzi... - powiedziałem, a w moim głosie było słychać smutek i nienawiść do samego siebie


( Mariss? )