Przyszłam z diamentami w grzywie pożyczonych od mamy i splecioną grzywą.
Wyglądasz bardzo ładnie - powiedział Dziękuję - zarumieniłam się Usiedliśmy do stołu i zjedliśmy kolację. Fievel na chwile gdzieś poszedł. Fievel jest naprawdę miły ale nie wiem czy jest w moim typie.....nie łatwo mnie zdobyć - pomyślałam Szybko przypomniałam sobie że mam o dziewiątej wrócić do domu. Debilka - stuknęłam sie w czoło Napisałam szybko na kartce przeprosiny i poszłam do domu. Ciekawe z kim będe - powiedziałam do siebie po drodze i poszłam do domu. Natknęłam się na Killera. O cześć - powiedziałam ( Killer? ) |
|