czwartek, 26 grudnia 2013

Od Elzy CD opo Fievela

Przyszłam z diamentami w grzywie pożyczonych od mamy i splecioną grzywą.
Wyglądasz bardzo ładnie - powiedział
Dziękuję - zarumieniłam się
Usiedliśmy do stołu i zjedliśmy kolację.
Fievel na chwile gdzieś poszedł.
Fievel jest naprawdę miły ale nie wiem czy jest w moim typie.....nie łatwo mnie zdobyć - pomyślałam
Szybko przypomniałam sobie że mam o dziewiątej wrócić do domu.
Debilka - stuknęłam sie w czoło
Napisałam szybko na kartce przeprosiny i poszłam do domu.
Ciekawe z kim będe - powiedziałam do siebie po drodze i poszłam do domu.
Natknęłam się na Killera.
O cześć - powiedziałam

( Killer? )