- Że.. co? - podeszłam do boksu Deadlocka
Stał ze spuszczoną głową, nic nie mówił.
- Ja muszę tu zostać... Cokolwiek byś zrobiła, ja tu zostaję....
- Deadlock..... Co ty bredzisz? - zdenerwowałam się
Zapadła cisza. Nagle Deadlock podniósł głowę.
- Zdradziłem cię po raz kolejny.
Otworzyłam lekko pysk i spojrzałam w sufit. Zaczęłam kręcić głową w lewo i w prawo.
- Nie.. nie.. nie... - zaczęłam chodzić w kółko, kręcąc głową - To są chyba jakieś żarty!..... ale co dokładnie zrobiłeś?
Zapadła kolejna cisza.
- NO CO?!?! - wrzeszczałam
- Costa jest w ciąży.
<Deadlock?>
Stał ze spuszczoną głową, nic nie mówił.
- Ja muszę tu zostać... Cokolwiek byś zrobiła, ja tu zostaję....
- Deadlock..... Co ty bredzisz? - zdenerwowałam się
Zapadła cisza. Nagle Deadlock podniósł głowę.
- Zdradziłem cię po raz kolejny.
Otworzyłam lekko pysk i spojrzałam w sufit. Zaczęłam kręcić głową w lewo i w prawo.
- Nie.. nie.. nie... - zaczęłam chodzić w kółko, kręcąc głową - To są chyba jakieś żarty!..... ale co dokładnie zrobiłeś?
Zapadła kolejna cisza.
- NO CO?!?! - wrzeszczałam
- Costa jest w ciąży.
<Deadlock?>