czwartek, 26 grudnia 2013

Od Andy'ego CD opo Megan

On przychodziła dzień w dzień , a ja już byłem przygotowany . Zawsze miałem jakieś zabezpieczenie przy sobie . Jak chyba każdy w moim wieku nie chciałem wpaść . Pojawiała się za każdym razem .
- Przyszłaś - Powiedziałem jak zdziwiony
- A nie miałam ? Jak chcesz to mogę sobie pójść
- Nie nie ... zostań
- Chwila muszę się przygotować
Podeszła i mnie pocałowała .
- Nie idź ... - Powiedziałem lekko ospale i smutno
- Ale muszę się przygotować
Klacz mnie odpychała .
- Nie ... ja wolę cię teraz już w tej chwili
- Andy proszę . Zobaczysz nie pożałujesz
- No dobra ...
Pozwoliłem klaczy się przygotować . Jak wyszła była tak pociągająca , aż się poderwałem z łóżka .
- Mówiłam
- WOW
- Więc zabierasz się do roboty ?
- Jak najbardziej


Megan dokończ