Ja już jej nie rozumiem. Czy chce ze mną być czy nie. Dałem sobie
spokój. Niech dalej kocha się ze swoim kuzynem. Mnie to lata. Kilka razy
próbowałem. Nie to nie. Niech idzie prostować banany na drzewach. I tak
mijały dni. Widziałem że cały czas się na mnie patrzy. Myliłem się co
do niej. W końcu niewytrzymała i zapytała :
- Czego się do mnie nie odzywasz ?!
- ......
Doza dokończ