- Odczep się ! Zrozum nie kocham cię ! Może kochałam jak byłam źrebakiem i dlatego ci omijałam
Ogier się zgasił i odszedł . Miałam go dość ciągle się pytał o to samo . Poszłam do Adny'ego
- Słuchaj masz się trzymać z dala !
- Dobra ... To wyszło przez przypadek . Trudno ciesz się , że nie leżysz martwa w rowie i do tego zgwałcona.
- Czyli nie zrobiliśmy tego świadomie
- A nawet coś jeszcze ci powiem .
- No ?
- Nie spaliśmy ze sobą . Wiesz ja tam mam na kamerach , że tylko się wtuliłaś bo było ci zimno
- Czyli ... Jej !!!!
- Też się cieszę
Wybiegłam cała radosna była już noc . Nic nie było widać , ale się uparłam na spacerek . Po drodze ktoś na mnie napadł i zaczął dziwnie się zachowywać .Wepchał mi język w usta, prawie do gardła. Kiedy go wyjął zaczął
zjeżdżać coraz niżej, aż w końcu doszedł, do celu i zrobił mi min*** . To
było świetne. Bałam się tylko, że będzie chciał we mnie wejść. I
rzeczywiście wziął mnie zaniósł do krzaków i posadził mnie. Rozchylił moje uda i
przesunął mnie troche do tyłu. Nie protestowałam. Nie było sensu, i tak
dostałabym po pysku . Usiadł na przeciwko mnie tak samo rozszerzając
uda. Przybliżył do siebie moje biodra i... z całej siły go wepchał.
Wrzasnełam z bólu. A on roześmiał się widząc krew ściekającą po moich
udach.
-No proszę, taka ładna, taka łatwa i jeszcze dziewica! - zaśmiał mi się w oczy
Po
czym jeszcze mocniej go wepchał. Tak mocno go wpychał... wypychał...
wpychał... wypychał. Powoli zaczynało sprawiać mi
to przyjemność. Coraz głośniej oddychałam i dostosowałam się do pracy
jego bioder. Nagle poczułam falę gorąca i
rozkoszy obezwładniającą moje ciało. Nie wiem ile to trwało- może kilka
sekund, może minut. Ale kiedy się ocknęłam zobaczyłam, że jestem cała w
jego sper***. Później zaciągnął mnie z powrotem na ścieżkę, położył mnie na brzuchu i znowu we mnie wszedł. Potem taką mnie krwawiącą zostawił . Nie miałam siły już wstać i tak zostałam tam .
Dastan dokończ