środa, 25 grudnia 2013

Od Dozy cd opo Dastana

- Odczep się ! Zrozum nie kocham cię ! Może kochałam jak byłam źrebakiem i dlatego ci omijałam
Ogier się zgasił i odszedł . Miałam go dość ciągle się pytał o to samo . Poszłam do Adny'ego
- Słuchaj masz się trzymać z dala !
- Dobra ... To wyszło przez przypadek . Trudno ciesz się , że nie leżysz martwa w rowie i do tego zgwałcona.
- Czyli nie zrobiliśmy tego świadomie
- A nawet coś jeszcze ci powiem .
- No ?
- Nie spaliśmy ze sobą . Wiesz ja tam mam na kamerach , że tylko się wtuliłaś bo było ci zimno
- Czyli ... Jej !!!!
- Też się cieszę
Wybiegłam cała radosna była już noc . Nic nie było widać , ale się uparłam na spacerek . Po drodze ktoś na mnie napadł i zaczął dziwnie się zachowywać .Wepchał mi język w usta, prawie do gardła. Kiedy go wyjął zaczął zjeżdżać coraz niżej, aż w końcu doszedł, do celu i zrobił mi min*** . To było świetne. Bałam się tylko, że będzie chciał we mnie wejść. I rzeczywiście wziął mnie zaniósł do krzaków i posadził mnie. Rozchylił moje uda i przesunął mnie troche do tyłu. Nie protestowałam. Nie było sensu, i tak dostałabym po pysku . Usiadł na przeciwko mnie tak samo rozszerzając uda. Przybliżył do siebie moje biodra i... z całej siły go wepchał. Wrzasnełam z bólu. A on roześmiał się widząc krew ściekającą po moich udach.
-No proszę, taka ładna, taka łatwa i jeszcze dziewica! - zaśmiał mi się w oczy
Po czym jeszcze mocniej go wepchał. Tak mocno go wpychał... wypychał... wpychał... wypychał. Powoli zaczynało sprawiać mi to przyjemność. Coraz głośniej oddychałam i dostosowałam się do pracy jego bioder. Nagle poczułam falę gorąca i rozkoszy obezwładniającą moje ciało. Nie wiem ile to trwało- może kilka sekund, może minut. Ale kiedy się ocknęłam zobaczyłam, że jestem cała w jego sper***.  Później zaciągnął mnie z powrotem na ścieżkę, położył mnie na brzuchu i znowu we mnie wszedł. Potem taką mnie krwawiącą zostawił . Nie miałam siły już wstać i tak zostałam tam .

Dastan dokończ