Otrzymałam ten zastrzyk. Bolał... okropnie. Ale nie chciałam robić
przykrości Deadlockowi. Szczerze, to.. nie wierzyłam, że coś z tego
wyjdzie, ale szansa była. Dlatego chodziliśmy na te zastrzyki.
Dostawałam te zastrzyki na karku, pod grzywą, dlatego blizn nie było
widać.
Od jakiegos czasu bylam troche osłabiona. Another mówił, że to normalnie. Zalecil spacery.
Byliśmy na spacerze. Nagle osłabłam.
<Deadlock?>