czwartek, 26 grudnia 2013

Od Feivela

Czułem się świetnie. Dorosłem. Nadal pomagałem rodzicom, choć przeżywałem bunt. Kochałem mamę, tatę... i Becky. Chciałabym znaleźdż jakąś partnerkę. Moje życie toczyło się szybko. Poznałem kilka klaczy, lecz żadna mnie nie zauroczyła tak bardzo. W końcu myślę że spotkałem tą jedyną.
- Witaj, piękna. Jak się nazywasz ?
- Elza. A ty ?
- Feivel. Miło mi cię poznać. Czy chcesz się ze mną przejść ?
- Z chęcią.
Poszliśmy. Opowiedzieliśmy o sobie, parę słów. A po tem .... nic.
- Poszłąbyś ze mną na kolację ?
- Mogę. To o której ?
- Wpółdo ósmej ?
- Pasuje - odpowiedziała.


Elza ? ( opisz swoje przygotowania )