Pasłam się właśnie na polanie, gdy zobaczyłam czarnego ogiera idącego w
moją stronę. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to jego róg i skrzydła..
Czyżby alicorn? Słyszałam o nich i w głębi duszy chciałam je ujrzeć...
jednak nie spodziewałam się, iż to życzenie się spełni.
-Kim jesteś?
-Knight. Nowa duszyczka w tym stadzie.
-Jestem Azuma.
-Azuma? To chyba odpowiednie imię dla ciebie, założę się, że jesteś w stadzie Światłości.
-A ty sądząc po wyglądzie należysz do stada Mroku prawda?
-Tak.
-Wiesz, ja tez jestem nowa.
-Naprawdę? Czyli nie jestem jedynym zagubionym.
-Na to wygląda. Chciałbyś się może udać na mały spacer?
-Jeżeli znasz jakieś tereny tutaj to mogę się skusić na przechadzkę.
-Tylko nie rób, żadnych świństw.
-Jakich?
-Jest tu ogier..który...
-Nie musisz tłumaczyć, rozumiem. Przed chwilą prześladujący mnie demon zaczął całować przywódczynię mojej części stada.
-Nie zrobisz niczego takiego?
-Oczywiście, że nie! Matko...czemu wszyscy mnie o to posądzają...
-No wiesz.. Chyba właśnie przez Killer'a... W razie czego to ja uciekam, więc jeśli ostaniesz sam to się nie zdziw.
-Dobrze, dobrze.-zaśmiał się-Nie będę ci miał tego za złe. A teraz może już chodźmy?
-A może polećmy?
Knight?