- Anubis nie jest zimno ?
- Czuje , że jest zimno , ale no po prostu nie mam drgawek w ekstremalnych temperaturach ...
Widziałem jak klacz trzęsie się . Było mi jej szkoda ...
- Chcesz się ... może przytulić ?
- Ohh ... Serio ! Dziękuje ...
Drasilmare wtuliła się we mnie . Obok nas przeszła zapłakana Sibuna . Oswobodziłem się z uścisku Drasilmare i pobiegłem do Sibuny .
- Ej Sibuna co się stało ?
- Nic ...
- Mi możesz powiedzieć .
- Nie chcę ci przerywać randki ...
- To nie jest randka ... Dobra o północy w mojej grocie?
- Okey ..
- I już nie płacz .
- Anubisku idziesz ?
- No ... a my się widzimy potem .
Wróciłem do Drasilmare .
- Co się stało Sibunie ?
- Nie chciała powiedzieć . Dobra koniec tematu . Co będziemy robić ?
- Może się przejdziemy ?
- Dobra
Drasilmare dokończ