czwartek, 12 września 2013

Od Anubisa CDN

Lethal panoszyła się po jaskini i mnie wkurzała .
- Co ci czerwienieją oczyska ? A no tak zapomniałam to u ciebie oznacz złość ... No tak coś ci dodałam .
- Znowu mieszasz się w moje życie !
Bardzo się zezłościłem . Czułem jakbym płoną i to nie było powiedzenie bo nagle zacząłem się palić .

- O znowu coś dodajesz ?
- Tak bo już mi się znudziło , że jesteś zwykły .
Lethal podeszła do mnie i pocałowała . Nienawidzę jak tak robi , ale nie mogę się sprzeciwić . Jeszcze jak przechodzi obok mnie i mocno walnie mi ogonem po zadzie .
- Teraz zapamiętaj ! Jak będę przy tobie to masz tak wyglądać . No chyba , że będę ci kazać się mnienić w starego Anubisa . Rozumiesz mordzio ?
- Tak !
Lethal chwyciła z moje serce i je ścisnęła .
- Co?!
- Tak kotku ...
Na te słowa puściła . Mogłem odetchnąć .
- Długo kotku zostaniesz ?
- Będę tu tak długo jak mi się będzie podobać , a ty będziesz się mnie słuchał jasne ?
- Tak kotku ...
- Teraz będziesz tylko mój . Jak zobaczę , że jakaś klacz się do ciebie zbliży za bardzo to ty ucierpisz , a jak sam podejdziesz to zaboli cię dwa razy bardziej .
- Dobrze kochanie .
- No to idziemy spać . Masz się tak położyć bym mogła się przytulić jak kiedyś gdy miałeś serce .
Bez słowa wykonałem zadanie ... Lethal już spała wtulona do mnie , a ja przez całą noc nie zmrużyłem oka .
- Yymm... Dobrze ci się spało Anubisku ?
- Yyy...Tak
- To dobrze . Ja zmykam do mojej pracy , ale wrócę po zachodzie .
- Dobrze ... Kotku ...
- Robisz postępy ... masz ...

 Dała mi czarny kwiat o zapachu krwi którą uwielbiam ...
- I pamiętaj , że cię zawsze widzę ...
Po tych słowach rozpłynęła się , a ja poszedłem do stada . Wchodząc zmęczony na łąkę zmieniłem wygląd na zwykłego Anubisa . Widziała to Sibuna ... zmartwiona podeszła .
- Hej Anubis . Czemu się zmieniłeś ?
- Zgadnij kto wrócił . Ukochana Lethal .
- Nie no myślałam , że to były bajki . To może odejdę bo wiesz co wynika po gadaniu z klaczą ... Miło było cię widzieć .
- Ta super ...
Zobaczyłem Drasilmare . Pokłusowałem do niej .
- Yyy... Hej przejdziemy się ?
- Nie
- Ale tak po przyjacielsku .
- No dobra
Chodziliśmy po kresach terenów stada .
- Jest fajnie na tej ran...- Poczułem zapach krwi co oznaczało upomnienie .- Jest fajnie na tej nie randce .
- No chodźmy jeszcze nad rzekę Nai .
- Okey , ale mam czas tylko do zachodu słońca ...

Drasilmara dokończ