sobota, 7 września 2013

Od Sibuny CD opowiadania Andrey

Usłyszałam Anubisa jak chodził po pustyni . Pomyślałam " Co za dureń " ...
- O panna Sibuna nie umie chodzić po pustyni ?
- Wiesz co jak masz się tak stać i się gapić to spadaj !
- Jak nie chcesz wyjść . To nie ...
- Nie , zaczekaj . Pomożesz mi ?
- Hymm ... Zastanowię się ...
- Proszę ...
- Dobra , ale kiedyś wyświadczysz mi przysługę .
- Okey ...
Anubis wskoczył do mnie i okrył mnie swoim ciałem . Było mi ciepło i nawet nie zauważyłam jak się skończyła burza piaskowa .
- Idziemy !
- Ale Andrea jest też tu gdzieś uwieziona .
- Sibuna jak teraz nie pójdziemy to zginiemy .
- Ale bardzo mnie boli noga ...
- Masz ją złamaną . To dlatego jeszcze nie wyszłaś ... Musimy jak najszybciej wracać i to opatrzyć .
- Dobra
Anubis wziął mnie na grzbiet i pogalopował do lasu . Opatrzył mi nogę i rozpalił ognisko .
- Będzie nam ciepło w tę noc .
- Dzięki , że mnie uratowałeś .
- Wiesz zawsze to ty mi wisisz przysługę . Nie ja .
Zza krzaków wyszedł Mustang .
- O przepraszam , że przeszkodziłem , ale widzieliście może szarą klacz jednorożca ?
- Andreę ?
- No ! Kim wy jesteście ?
- Członkami jej stada , a ty ?
- Jej partnerem . To wiecie gdzie jest ?
- Wpadła do dołu na pustyni , ale nie widać jej .
<Mustang dokończ >