W końcu przyszedł Killer .
- To jak będziesz czegoś chciała to powiedz , ale bądź w pokoju bo widzisz , że nie panują nad sobą .
- Dobra ..
Klacz poszła do pokoju , a ja poszedłem się przywitać .
- No niezła impreza ... a gdzie Megan ? - Spytał zaniepokojony
- A co zakochałeś się ?
- Pogieło , ale mam coś dla niej
- Jest w pokoju
- Ok
Killer poszedł zanieść jej kosz pełen owoców z kartką ... Potem wrócił do nas . Impreza trwała dość długo . Wszyscy poszli , a Killer pomagał mi sprzątać .
- Ej idź zobaczyć co u Megan . Bo coś się tam tłucze - Powiedział
- No dobra
Poszedłem zobaczyć co u niej . Drzwi były zamknięte . Od razu je wyważyłem . Bo słyszałem krzyki klaczy. Gdy już dostałem się do pokoju ujrzałem Megan i jakiegoś ogiera . On jej wkładał wbrew jej woli . To był ten sam co ją wcześniej całował . Coś mnie ruszyło chwyciłem to co było pod ręką , akurat stół . Przywaliłem mu tak by stracił przytomność . Ściągnąłem Megan z jego k***** i położyłem ją obok . Chwyciłem tamtego i przydusiłem do ściany .
- Poj*bało ! Ona jest w ciąży !
- Uuu... to dlatego ją tu trzymasz . Zobaczymy co powiedzą na to inni .
- Nic bo nikt im nie powie
- Ja powiem
- Ty ? - Zaśmiałem się - Ty już za chwilę nie będziesz żyć - Z poważniałem
Przyszedł do pokoju Killer i zajął się Megan , a ja tego debila wyciągnąłem na zewnątrz i poleciałem wysoko w górę i go puściłem . Na ziemi byłem szybciej i widziałem jak ogier ląduje z hukiem . Byłem cały z jego krwi ... chciałem go pozbierać , ale już nic do zbierania nie było . Wróciłem cały w krwi , aż się wystraszyli .
- Nic ci nie jest ? - Spytała przerażona Megan
- Nie , a tobie ?
- Też nie ...
- To dobrze . Killer zostań z nią , a ja idę się przemyć . Nie pozwalaj jej wyglądać na zewnątrz ...
Killer kiwnął głową . Bo już się domyślił co się stało .
Megan dokończ