sobota, 4 stycznia 2014

Od Dozy CD opo Dastana

Robiliśmy jedzenie i ja co chwilę podkradałam Dastanowi ogórki .
- Już nie jedz tyle tych ogórków kiszonych . Bo nic nie zjesz na pikniku .
- Oj ... chyba chciałeś powiedzieć , że tobie nie starczy ... - dałam mu całusa
Gdy pakowaliśmy już wszystko do koszyka zrobiło mi się strasznie niedobrze . Poleciałam do łazienki i zaczęłam wymiotować . Po chwili przyszedł Dastan .
- Kochanie nic ci nie jest ?
- Nie ... to pewnie przez te ogórki
Dastan się zamyślił ....
- No nie wydaje mi się . No , ale dobra jak tam chcesz . To idziemy na ten piknik ?
- Tak
- Na pewno ? Bo jak masz się męczyć na nim to wolę zostać w domu ...
Zastanowiłam się . Bardzo chciałam iść na ten piknik , ale tak mi było nie dobrze .
- To zostajemy ... - Powiedział
- Ale ...
- Nie ma ale jeszcze będziesz się bez sensu męczyć , a nic tam nie zjesz .
- No dobra ...

Dastan dokończ