Siedzieliśmy patrząc w gwiazdy.
Nagle przeszyły mnie wilcze wycia.
Nim zdążyłam odskoczyć wilki pojawiły się.
Jeden z nich zdążył już drasnąć mnie w nogę.
Zauważyłam że pięć wilków się do mnie zbliża szczerząc kły.
Strach sparaliżował mnie.
FIEVEL!!!! - krzyknęłam przerażenia
( Fievel? )