piątek, 17 stycznia 2014

Od Megan CD mojego opo

Ten tydzień minął świetnie:
- Brian i Elizabeth zostali parą ;
- Wygrałyśmy konkurs... ;
- Mieliśmy niedokończoną misję.... Na którą właśnie miałam wyruszyć.
Poszłyśmy z Zoey ( jako człowiek Sf) .Całą drogę gadałyśmy, aż w końcu stanełyśmy przed znajomym mi zamkiem.
- No to ruszamy! - otworzyłyśmy wrota.
Tym razem zaskoczyłyśmy go. Widziałyśmy jak molestuje księżniczke.... i nie był to przyjemny widok...
- RATUNKU! - wołała.
- Na trzy! - szepneła.
- 1,2, 3!!! - ruszyłyśmy z napiętymi łukami. Nie ma co mówić...
WYGRAŁYŚMY!!!!
Szybko dałyśmy pożywienie księżniczce...
- Dziękuje wam... - szlochała
Nagle począgała się do klatki w której była...
- Nie przejmuj się! Nic tam nie ma - odeszła Zoey.
Ja z resztą też.. Nagle:
- Czyżby? - powiedziała i wskazała na to:
 
Usłyszałyśmy płacz. Zoey się odwróciła.
- Ale jak to?
- Po prostu... Zrobił mi dziecko i jeszcze czas porodu przyśpieszył... Dziecko potrzebuje matki... A ja nie mam mleka w piersiach... Czy któraś z was może się nią zająć? - powiedziała.
- Ja... to znaczy.... chyba tak - powiedziałam.
Podeszłam do małej... Była taka śliczna! Wziełam ją na ręce...
I.... Dałam jej pierś!!! Była taka głodna...


Zoey dokończ