niedziela, 12 stycznia 2014

Od Shanti CD opo Killera

Obracając się zauważyłam Killera. Odwróciłam się i zjadałam pyszną, zieloną, wiosenną trawę. Kątem oka widziałam, że Killer chce do mnie podejść, ale się wstydzi. Chichotałam do siebie w myślach zajadając trawę. Podniosłam dumnie łeb, by zobaczyć co szeleści w krzakach. Nie dojrzałam tam nic, więc na wszelki wypadek odsunęłam się od krzaków. Killer przestępował z nogi na nogę. Raz stawiał jakąś do tyłu, a po sekundzie się cofał.
- Ojeje. Killerek się boi do mnie podejść. Nie bój się, nie zjem cię.
Killer zrobił kilka kroków w przód i zatrzymał się zaledwie metr ode mnie patrząc mi prosto w oczy.
- Ja się ciebie boję?
- Tak... ty się mnie boisz... albo i wstydzisz...

<Killer?>