AHHH!! .....- odszedł.
Nic się od Ciebie nie dowiem , ale cuż będziemy mieć dużo czasu - uśmiechnął się
A wiesz gdzie? - spytał
Nic nie odpowiedziałam.
Daleko... daleko......ZA GRANICĄ!
Przeszedły mnie dreszcze.
Myśl o tym że będe musiała zostawić coś o niebo cenniejsze była straszna.
Wyjeżdżamy jutro , szykuj się - powiedział i poszedł.
Rozpłakałam się.
( Eddie? dok )