- Hmm...
- To jak w końcu? - niecierpliwił się Killer.
- Poczekaj. Daj mi sekundę.
Zastanowiłam się chwilę.
- I?
- No... tu nie ma nic o tym, że mogę sobie grzeszyć tylko z tobą. W tej
sprawie chcę mieć wolną wolę. Jeśli chodzi o resztę to się zgadzam. Co
ty na mój warunek?
<Killer?>