środa, 1 stycznia 2014

Od Dark'a

Tak było pusto w dolnej części jaskini bez dzieci . Wszystkie miały jakąś część jaskini na górze dla siebie i do tego porobiły sobie tam wyjścia . Valentino jedynie do nas przychodził by co nieco pomóc . Z Malinką mogłem robić wszystko , ale już nie te lata .
- Dark ?
- No ?
- Może się przejdziemy ...
- Okey
Byłem aż radosny , że się ruszymy z tej jaskini . Bo ciągle tak siedzieć na tyłku w jednym miejscu ! Poszliśmy nad jezioro .
- Ach jak tu pięknie ... - Zachwycała się Malinka
- Wiesz chyba nawet jestem tu po raz pierwszy ...
- No nie żartuj . Serio ?
- No ... matko tak ten czas leci . Wiesz to dziwne bo jesteśmy stadem , a stado to jedność . W sumie wychodzi na to , że nikt się tu z nikim nie zna . Jedynie rodziny , ale popatrz ile nas jest
- No
- A ile my tu koni znamy
- Mało
- No właśnie !
- Ale jaki to sens ?
Nie wiedziałem co powiedzieć więc wpatrywałem się w taflę wody .
- Wiesz ... w rodzinie to Eddie był tym gorszym z rodzeństwa , a z boku patrząc to ja . Teraz ja się poprawiłem , a mu serio już odbija . Mnie zmienił , a sam zdradza !
- Już się tak nie denerwuj ... To jego błędy
- Ale Zoey też przez to cierpi !
- No , ale niby taki był cały czas , że tyle panienek zaliczył
- Bo tak było . Tylko w czasie kiedy był z jedną to nie zdradzał jej z drugą . Zawsze wcześniej kończył związek . Tu nagle złamał swoje reguły !
- Jakie ?
- No bo se wymyślił , że jak jest z jedną klaczą to jej nie zdradza z drugą . No ,a jak już tak go kusiło to zrywał . Zoey jest jego chyba miłością , ale prawdziwą . Bo po mimo reguł nie chce jej stracić
- No , ale ją zdradził
- Tak , ale z żadną klaczą nigdy nie był więcej niż 3 dni . Tak samo jak to , że z żadną nie miał mieć dzieci dobrowolnie . Widzisz , a ja zdradzałem i on mnie zmienił . Pomógł mi zrozumieć jak bardzo cię kocham i , że nie warto zdradzać.

Malinka dokończ