- Och kocham cię! - krzyknąłem na cały głos. Po czym pocałowałem ją.
- Komu powiemy ? - zapytała.
- Nie wiem, może twoim i moim rodzicom ?
- Dobrze , naj pierw chodźmy do mojej mamy.... - posmutniała
- Czemu jesteś taka smutna ?.... A wiem, wiem. Przepraszam - przytuliłem ją.
- Nic się nie stało - powiedziała ze łzami w oczach.
Zaczeła płakać.
Elza ?