niedziela, 5 stycznia 2014

Od Feivela CD opo Elzy

Usłyszałem tylko krzyki Elzy. To były wilki !!! Szybko użyłem najmocniejszego zaklęcia i ochroniłem krwawiącą Elze. Tych wilków było coraz więcej. Rzuciłem ostatnie zaklęcie jakie mogłem i przeteleportowałem nas do mnie.Elza krwawiła i to strasznie.
- Feivel.... boli - mówiła
- Już, już teraz trochę zapiecze. - wyciągnołem spod szpary mały woreczek z proszkiem.
- Co to ? - zapytała.
- To jest taki proszek, który podarowała mi kiedyś babcia, od strony mamy.
Zacio to trochę zapiecze więć zaśnij zęby , ale pomoże na pewno.
Uśmiechnełą się do mnie. A ja nasypałem trochę proszku na jej nogę.
- Ałłłłł !!! - krzyczałą.
- Spokojnie..... JUż ?
- Tak....
- Teraz musisz poleżeć, zostaniesz u mnie na noc, dobrze ?
- Dobrze.



Elza?