Klacz się zbliżyła , a ja ją pocałowałem i znowu i znowu , aż z Shanti zaczęliśmy się namiętnie całować . Śnieg na którym leżałem parował . Nie mogłem odciągnąć wzroku od jej oczu .
- Chodźmy do mnie - Wyszeptała mi do ucha rozkaz
Po kilku chwilach byliśmy u niej . Już wiedziałem , że wszystko pójdzie zgodnie z planem . Tak jak myślałem klacz była chętna ...
Shanti dokończ