sobota, 4 stycznia 2014

Od Teo

Minęło już kilka tygodni odkąd musiałem opuścić stado. Byłem ciekaw co dzieję się z moimi siostrami, były starsze i dużo sprytniejsze niż ja. Właściwie to one kazały mi uciekać, zrobiły to po to abym przeżył. Nie chciałem uciekać, czułem się jak tchórz, ale przynajmniej żywy.
Gdy nadszedł świt jak co dnia ruszyłem na poszukiwanie nowego domu. Już traciłem nadzieję, że kiedykolwiek mi się to uda. Byłem nad jakąś rzeką, postanowiłem się napić i ruszyć dalej przed siebie, gdy pewna klacz pokrzyżowała moje plany.
-kim jesteś? - zapytała
-Mów mi Teo, masz stado?-zapytałem
-Należę do stada dzikich gór, jestem Anorii, chcesz do nas dołączyć?-zaproponowała.
-Z chęcią- odpowiedziałem i poszedłem za nią.
W stadzie spotkałem wile innych koni, niektórzy byli podobni do mnie a inny różnili się całkowicie. Pomyślałem, że może tu być ciekawie.

Dokończy ktoś ??