-Ale Andy..... - podeszłam do niego - Będziemy rodzicami. Nie cieszysz się?
- No nie. To ty jesteś w ciąży nie ja. Masz problem. - No proszę cię! Nie ruszę się stąd, dopóki nie obiecasz mi, że będziesz mi pomagał przy dziecku. Konie kropka pl ! - usiadłam i założyłam kopyto o kopyto. Andy ? |
|