Ogier rzucił mnie śnieżką. Ja mu oddałam. Nagle usłyszałam jakieś kroki.
- Killer! W nogi! Uciekaj!
Ogier jednak nie zareagował, a ja uciekłam. Widziałam tylko jak ludzie
do niego podchodzą, a on leży nieprzytomny. Szybko ruszyłam w stronę
ludzi. Zabiłam ich wzrokiem i wyrwałam zębami strzałę, którą miał w
zadzie Killer. Zaczęłam go rozbudzać. Ogier w końcu otworzył oczy.
- O co? Co? Gdzie?
- Już ci tłumaczę. Jesteś na polanie. Zemdlałeś, bo ludzie trafili w
ciebie strzałą ze środkiem usypiającym. Ja ci ją wyciągnęłam i teraz nie
jesteś w stajni. Za tobą leżą zwłoki tych ludzi.
<Killer?>