wtorek, 14 stycznia 2014

Od Zoey CD mojego opo

Obudziłam się.
Nie wiedziałam gdzie jestem.
Luck zawiązał mi nogi i ręce.
Przyszedł.
Witam Solar Flare - powiedział
Gdzie ja jestem? - spytałam
Gdzieś daleko - odpowiedział i napił się ze szklanki wody.
Uwolnij mnie - zażądałam
Ani mi się śni , złotko - uśmiechnął się i zbliżył.
Leżałam na kanapie.
Uwolnij mnie , proszę - powtórzyłam
Nie , bo zaraz pójdziesz do swojego chłoptasia
Nie pójdę , obiecuje
Podsunął się.
Kłamiesz , widze to w twoich oczach - powiedział i szarpnął mną
Zauważyłam pistolet na stole.
Gdy Luck się odwrócił spróbowałam wstać.
Jednak on za szybko się znowu odwrócił , zauważył mnie i uderzył.
Spadłam na kanapę z zaciśniętymi zębami.
On wziął pistolet i usiadł na stole do mnie.
Może mam zabić siebie? - spytał podkładając sobie pistolet do skroni.
Nic nie odpowiedziałam.
Albo wiem ..... pierwsze zabije Ciebie a potem mnie , nie mogę pozwolić abyś do niego poszła ....tak...to wspaniały pomysł - teraz mi przyłożył pistolet.
Bałam się , jako koń miałam nieśmiertelność , ale niestety w tym świecie , jako ten człowiek, nie.
Nie...błagam nie zabijaj mnie - z oczu poleciały mi łzy
Uśmiechnął się szyderczo i gdzieś poszedł.
Gdy przyszedł nakleił mi na ustach taśmę żebym nic nie mogła powiedzieć a sam gdzieś zaczął dzwonić.
Po kilkuminutowej rozmowie odłożył telefon i usiadł.
Załatwione , będziemy mieszkać na odludziu , w lesie , lubisz takie klimaty prawda? - spytał pociągając mnie za włosy.
Tam mnie pokochasz - dodał i gdzieś poszedł.
Wrócił z batem.
Odkleił mi taśmę na ustach.
Będe Cie pytać , masz 3 sekundy na odpowiedź - powiedział
Kto jeszcze o tej całej sprawie wie? - spytał
Nikt - szepnęłam ze strachu
Uderzył mnie batem.
Powstrzymałam łzy.
Kim jest twój chłopak?
Nic nie odpowiedziałam.
Wstał i pociągnął mnie za włosy.
KIM ON JEST!?
Nie twoja sprawa - wycedziłam przez zęby.
Walną mnie z rozmachu batem po szyi.
AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!! - krzyknęłam a z oczu zaczęły mi płynąć łzy.
Pytałem KIM ON JEST! - zaczął mnie podduszać.


( Eddie dokończ )