Siedziałam na łóżku i rysowałam.
Nie chciało mi się przemieniać w konia więc dalej byłam jako człowiek SF. Lepiej było mi rysować. Zoey - przyszła SiSi Tak? -spytałam Masz list - odpowiedziała wysuwając list. Wręczyła mi koperte i poszła. Serce podeszło mi do gardła. Na kopercie napisane było : ,, Przyjdę , i Cie zamorduje Luck " Przeszyły mnie ciarki. Nie miałam odwagi otwierać koperty i czytać listu. W końcu jednak na pewnej odległości , ostrzem otworzyłam list. Spojrzałam na kartkę. Był na tam rysunek grobu i podpis : ,, Będzie twój , podoba Ci się? " Obok tego były plamy z krwi. Rzuciłam kopertą i listem w kąt i sama się schowałam w drugi. Kręciło mi się w głowie , nie wiem z czego. Przecież.....on nie żyje......- wmawiałam sobie ( Eddie? ) |
|