wtorek, 13 maja 2014

Od Shanti

Odchodząc jak najdalej od The worst end'a, który za mną łaził zaczepiłam Bullet Train'a.
- Pssst.... musisz mi pomóc...
- W?
- Cześć kochanie - powiedziałam tak głośno by The worst end to usłyszał i się odczepił. Jednak na niego to nie zadziałało więc pocałowałam Bullet Train'a.
Mój znajomy chyba załapał o co chodzi. Nie stawiał więc oporu.
- Chodźmy stąd - szepnął - do mnie
I poszliśmy do niego
- Shanti...
- Czo?
- To jest mój nieznośny, głupi brat
- O tym że jest nieznośny i głupi już się dawno dowiedziałam... męczył mnie chyba 2 godziny.
- Już taki ma charakter...
Do pokoju weszła Costa
- Co robicie? - zapytała
- Rozmawiamy na temat mojego brata który się wałęsa po terenach stada...
- Jakiś ogier łazi po naszych terenach?
- Niestety, tak.
- I mnie cały czas nęka - dodałam
- Muszę mu przemówić do rozsądku...
Costa poszła
- To ja może też już pójdę?
- Eeee tam, zostań. Przecież dopiero przyszłaś. Chyba mnie nie unikasz?
- No co ty - uśmiechnęłam się
- Może obejrzymy meczyk?
- Spoko...
Bullet włączył telewizor i obejrzeliśmy mecz. Kiedy się skończył przyszła Costa. Popatrzyła szybko na mnie, ale zaraz odwróciła wzrok na Bullet Train'a...

< Bullet Train? >