Obudziłam się, a przede mną leżały piękne kwiaty i jabłka, no i liścik oczywiście.
W tej samej chwili nadbiegł Etruscan z piekną niebieską różą w pysku.
-To dla ciebie.
Powiedział podając mi kwiat.
-Dziekuję! Bardzo ładne...ty mi dajesz tak wiele...a ja...no wiesz...
Powiedziałam smutno, w końcu on tyle dla mnie robi...
-Nie przejmuj się. Nie jestem zły.
Powiedział radośnie i pocałował mnie w policzek.
-Naprawde?
(Etruscan dokończ, brak weny...)