Szłam drogą polną i patrzyłam na świat przez łzy.
Idąc tak kopałam każdy kamyk jaki napotkałam.
Spotkałam Dark'a .
Witaj Zoey - zaczął
CZEGO!? - wrzasknęłam płacząc
W tej samej chwili on rozpłynął się.
Poszłam dalej i położyłam się na trawie.
Ehhh....zaczynam myśleć że.....że to wszystko między mną a Eddim sie
rozsypie....że nie jesteśmy sobie przeznaczeni..... - szlochałam
( Eddie dokończ )