- Fuuuj. Serio, chcesz to zjeść? - zapytałem patrząc na niezbyt ładnie wyglądające owoce. O ile to są owoce...
- Nie sama... najpierw ty
- Oooo nie! Co to, to nie! Ty zaproponowałaś, ty pierwsza kosztujesz...
- Może razem?
- Okey...
Zerwaliśmy po jednym tym czymś co śmierdziało i wyglądało jak... nie da się opisać...
- Ej... ale nam później będzie z pysków śmierdzieć... nie chcę - zaśmiałem się
- Aj nie przesadzaj, chyba nie będzie tak źleee...
- Chyba... nie mam pewności... później każde zwierzę będzie zdychało na nasz widok.
- To co, jemy?
- trzy, czte-ry! - zawołałem
Ugryźliśmy to coś w jednym momencie.
< Mascared? >
- Nie sama... najpierw ty
- Oooo nie! Co to, to nie! Ty zaproponowałaś, ty pierwsza kosztujesz...
- Może razem?
- Okey...
Zerwaliśmy po jednym tym czymś co śmierdziało i wyglądało jak... nie da się opisać...
- Ej... ale nam później będzie z pysków śmierdzieć... nie chcę - zaśmiałem się
- Aj nie przesadzaj, chyba nie będzie tak źleee...
- Chyba... nie mam pewności... później każde zwierzę będzie zdychało na nasz widok.
- To co, jemy?
- trzy, czte-ry! - zawołałem
Ugryźliśmy to coś w jednym momencie.
< Mascared? >