niedziela, 13 października 2013

Od Deatha CD Drasilmare

Drasilmare zaczeła się cofać, a do niej zaczeła podchodzić ,,Andrea''.
-MÓWIŁEM!!!
Krzyknołem do klaczy. Podniosłem kmień i rzuciłęm nim w Andreę. Trafił. Dziwne było to dla mnie bo jak ja na nią szarżowałem to przenikałem.
-No to jest dopiero porąbane!!!
-Ratuj mnie a nie stoisz jak łoś!!!
Krzyczała na mnie Drasilmare. Kiedy miałem podnieść drugi kamień do ziemi przygwoździłą mnie Aqua, ta druga ,,Aqua'' duch.
-Drasilmare rzuć kamieniem w Andreę!!! A ty Aqua...
Powiedziałem i rzuciłem głazem w ducha, upadła. Za to z konarów drzew rozbrzmiał szyderczy śmiech.
-ha ha ha ha ha ha!!! Nie dacie rady moim duchom!!!
Rechotała tajemnicza postać.
-Za to ty nie dasz rady nam!!
Wrzasnołem, dałem znak Drasilmare żeby zostawiła ducha i poleciała w górę. Na drzewie stała...
-TY??!!
Krzykneła na postać Drasilmare i zamarła w bezruchu.

(Drasilmare?)