- Śnieżka co ty tu robisz ? - Zawołałem do klaczy
- Eddie ... szukam cię ! Pomożesz ...
Wzbiłem się powietrze i dorównałem Death .
- Wskakuj !
Śnieżka wskoczyła mi na grzbiet i polecieliśmy gdzieś daleko od naszych stad . Tak lecąc sobie rozmawialiśmy .
- Czemu uciekłeś ? - Spytała
- Wiesz to trochę mnie przerosło . Bo ja i rola ojca ? To dwa różne światy . Zrozum lubię cię ... ale Zoey też dla mnie jest ważna .
- Nie no najlepiej zostaw mnie z tym wszystkim ...
- Nie bój się ... puki da się to ukryć to ci będę pomagał .
- Ciekawe ?! Przecież już to prawie widać !
- Wiesz ... Może lepiej gdybyś o tym powiedziała rodzicom ?
- Co ?! Oni mnie zabiją ! ...Mógłbyś polecieć na naszą łąkę ?
- Tak ...
Poleciałem ze Śnieżką na łąkę .
- Wiesz do puki możesz ukrywać ciążę to ją ukrywaj ... potem coś wymyślę .
- Dobrze ...
Klacz pocałowała mnie i się mocno wtuliła roniąc łzy . Nagle coś się poruszyło w gęstwinie .
- Kto ty ?! Wyjdź ! - Krzyknąłem i zmieniłem się w bojową postać
Z gęstwiny wyszedł jakiś ogier .
- Nix ? - Zawołała Śnieżka
Ogier zbliżał się do nas ... Na pewno nie miał przyjaznych zamiarów bo się zjeżył . Odsunąłem Śnieżkę skrzydłami za mnie i też się zjeżyłem .
- Jak mogłaś ! Ja cię kochałem ! - Powiedział
- Wybacz ... - Powiedziała Śnieżka
- To tak nie zostanie ! Twoi rodzice się o tym dowiedzą !
- Nie ! - Klacz zaczęła płakać
- A ty ! Ty zginiesz ! - Ogier zwrócił się w moją stronę
- Weź się gościu ogarnij !
- Jak tak można wryć się w czyjś związek !?
Ogier pobiegł w stronę stada Śnieżki .
Śnieżka dokończ