Miałem
ochotę odfrunąć ale jej widok trzymał mnie przy ziemi. Ona mnie też....
Cudownie. Nigdy tak się nie cieszyłem. Podszedłem do niej i ją
pocałowałem. Ogarnęło mnie wielkie ciepło. W brzuchu latały mi motyle.
Ona, ja i nasza jaskinia.. Nic więcej. Tylko my.. Tak teraz to moja
Laura. A ja jestem jej Jackiem. Ona także mnie pocałowała. Kocham ją. I
to bardzo.
- Nigdy cię nie opuszczę - powiedziałem - Chce być zawsze przy tobie. Uśmiechnęła się. Spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy. Będę jej obrońcą na wieki. Nic się jej nigdy nie stanie. Prędzej umrę niż pozwolę ją tknąć. Laura dokończ |
|