niedziela, 6 października 2013

Od Jacka

-Witam panią - ukłoniłem się delikatnie - Czyżbyś to ty była tutejszą przywódczynią.
Klacz tylko się uśmiechnęła.
- A więc zgadłem. Co teraz? Będę musiał przejść jakiś wstępny rytuał czy coś?
- Nie, nic w tym rodzaju. Ale byłoby dobrze gdybyś coś o sobie opowiedział. Musimy coś o tobie wiedzieć.
- No dobrze, ale to nie jest nic fascynującego - powiedziałem - Uciekłem od rodziny i długo błąkałem się po powierzchni morza. Nic ciekawego. A potem... Powiedzmy, że cos przywiodło mnie na ląd. No, ale co tam o mnie opowiedz mi o swoim stadzie. Co tu będę robił? Może mnie oprowadzisz? Nie wiem gdzie co jest. Jeszcze się zgubie - powiedziałem robiąc oczka szczeniaczka.


Andrea dokończ.