- Latałeś kiedyś ? - spytałam nieoczekiwanie
- Co ? Nie - odpowiedział jakby wyrwany z zamyślenia
- To się nauczysz. Spędzimy dzisiaj noc na chmurach. Co ty na to ? - spytałam uśmiechając się
- Czemu nie, ale nie mam skrzydeł
- Ale ja mam i mogę sprawić, że i ty będziesz miał - powiedziałam i nie czekając na odpowiedź wyczarowałam mu skrzydła
Na początku pokazałam Jackowi jak latać. Okazało się to trudniejsze niż
myślał. Kiedy już sobie mniej więcej radzi wzbiliśmy się w powietrze.
Wzlecieliśmy wysoko w chmury i kiedy już tam byliśmy stanęliśmy na
chmurach.
- Jak ci się podoba ? - spytałam - na chmurach śpi się inaczej
- Jest świetnie - odpowiedział Jack
- Cieszę się - powiedziałam
Odwróciłam się, uformowałam kulkę z chmury i rzuciłam w Jacka. Gdy w
niego uderzyła rozpadła się, a Jack nie wiedział co się stało. Zaczęłam
się śmiać.
- To aż tak śmieszne ? - spytał z uśmiechem
- Tak - odpowiedziałam
- Zaraz zobaczymy czy będzie ci do śmiechu - powiedział i podbiegł do mnie.
Rzucaliśmy się chmurami i znowu ganialiśmy. Skakaliśmy z jednej chmury
na drugą. W końcu zmęczeni położyliśmy się. Chmury były puszyste i
miękkie. Świetnie się na nich spało.
Jack dokończ