Byłam zadowolona. Poznałam rodzinę Jack'a. Byli mili.. Przywitali Jack'a inaczej niż się tego spodziewał co go bardzo zdziwiło.
- Zostaniecie tu na noc ? - spytała mama Jack'a - Laura ? - popatrzył na mnie - Czemu nie - odpowiedziałam Mama Jack'a odprowadziła mnie do pokoju. Gdy go zobaczyłam, aż mi mowę odjęło. - Ładnie tu - powiedziałam - Tak - odpowiedziała - porozmawiajmy jeszcze. Przy objedzie zapomniałam się ciebie spytał o rodziców - zaczęła - Co.... ja no... - jąkałam się. Zrobiło mi się smutno - ja nie mam rodziców - Czemu ? Co się stało ? - spytała - Zginęli ratując mnie przed kłusownikami - odpowiedziałam ze łzami w oczach - Przykro mi - powiedziała smutno i wyszła Nie spałam całą noc. Myślałam o rodzicach. Rano do pokoju przyszła służba. Powiedzieli, że czas na śniadanie. Po chwili już przyszłam Jack dokończ |
|