piątek, 11 października 2013

Od Zoey

Szłam sobie ścieżką po lesie.
Zauważyłam jakąś klacz która rozmawiała do siebie o jakimś księciu z bajki.
Podeszłam niezauważona i podsłuchałam jej rozmowę.
Ahh.. jaki ten książe z bajki jest cudowny..... - mówiła - Ahh... ten słodki Eddie , chyba muszę mu powiedzieć co czuję - szczebiotała.
Mnie natomiast zamurowało.
Czyli miałam racje.....on mnie zdradza! - myślałam.
W środku paliłam się dosłownie.
Odbiegłam.
...................
A więc miałam rację! - powiedziałam do Eddiego stojąc przy wejściu
Ale w czym kochanie? - spytał zdziwiony
Tylko nie kochanie! Jakaś laleczka ugania się za Tobą a ty nic mi nie mówisz?! - krzyczałam
Parsknęłam na niego i poszłam sobie.
Eddie podbiegł do mnie.

-.....
( Eddie co chciałeś powiedzieć ? )