Siedziałam sobie na plaży z Blue i śpiewałam Rihanna ,,Stay''. Nagle przyszedł do mnie Eddie.
- Hej Eddie
- Cześć
- Co tutaj robisz?
- A, tak se chodzę
- Aha.
- A jak tam ci się układa z Zoe?
- Okey, tylko...
- Tylko co?
- Jakoś odruchowo oglądam się za innymi klaczami. Zwłaszcza za Kaskadą.
- Za tą nową współlokatorką?
- Tak.
- No i? Zoe jest zazdrosna? Przecież to normalne- zaśmiałam się
- Może myśli...
- Nawet tego nie kończ! Jest zazdrosna i tyle.
ogier milczał
- To my już spadamy.- powiedziałam
- Narazie!
- Hej- odpowiedziałam
Poszłyśmy nad jezioro.
- Co będziemy robić? hmmm?
- Nie wiem...
Nad jeziorem pojawił się Mustang
- Cześć Mustang
- Cześć
- Co ty tu robisz?
- Przyszedłem sobie. Po prostu
- Aha...
Chciałam zostać sama z Blue, więc poszłam gdzie indziej. Tym razem nad jezioro Aleity. Napiłam się z niego, Blue też.
- Wow! To jezioro ma naprawdę niezłą moc!- powiedziała Blue
- Masz rację.
Zmieniłam swoją postać na postać bojową.
- Po co się zmieniłaś?
- Tak, żeby było ładnie- śmiałam się
- Ha, ha- tarzała się ze śmiechu.- baardzo śmieszne!
- Wskakuj mi na grzbiet! Pogalopujemy!
- Spoko!- powiedziała Blue i wskoczyła mi na grzbiet
- To może kłus?
- Okey! To najpierw kłus. Do jeziora, później na łąkę galopem, a z łąki nad rzekę cwałem i przeskoczymy ją spox?
- Spox!
Więc najpierw pokłusowałam nad jezioro.
- Teraz zagalopowanie z prawej nogi!- śmiała się wilczyca, a ja na przekór zagalopowałam na lewą.
- Na prawą miało być!- śmiała się
- Nie chce mi się już poprawiać!- mówiłam
No więc galopowałyśmy na łąkę. Na łące zaczęłam cwałować.
- Dalej! Szybciej dajesz Darkness!- krzyczała
- Nie umiem szybciej!- śmiałam się.
- UWAGA RZEKA NAI!- krzyknęła Blue
- Trzymaj się!- powiedziałam do niej
Wybiłam się dość wysoko. Przeskoczyłam rzekę Nai!
- Brawo! Super!- powiedziała
Wszystko to widziała Kirke
(Kirke dok)