poniedziałek, 14 października 2013

Od Deatha CD Drasilmare

-W przeciwieństwie do CIEBIE to Drasilmare może zostać królową wszechświata. A ty tylko jednym z tych koników rzygających tęczą!!!
Odparłem do tej wredoty.
-Się odezwał! Drasilmare, udowodnij, że jestes warta Deatha i zmierz się ze mną!
Rechotała jak durna.
-Drasilmare...nie rób tego lepiej, znasz ją doskonale i wiesz, że będzie oszukiwać!
-Walczmy!
Odpowiedziała Drasilmare nie słuchając mnie. Kiedy miałą atakować miernotę ta wezwała...swoje smoki...
-WIEDZIAŁEM!!! ODEŚLIJ JE, ALBO JA ODEŚLE CIEBIE!!!
Wrzasnołem.
-Ani mi się śni! hehehehe!!
-Tak chcesz grać...ja ci dam cos od siebie...tak z całego serca!!!
Odparłem i zagwizdałem na pustym w środku długim kle (nie ważne skąd go mam). Z kła wydał się głośny dźwięk, podobny do wycia wilka. Wtem z dołu odezwało się takie same wycie, tylko że owiele więcej głosów zaczeło wyć.
-A to co ma być?!
Skrzywiła się wredota. Chciała podlecieć do góry ale w tej samej chwili coś dużego i ostrego jak brzytwa wbiło jej się w lewy bok.
-AŁŁŁŁ!!!
Jękneła.
-Ja ci dam oszukiwać!!! Jeśli tylko wielki książę krwi bądź Drasilmare (pani krwi) żeby rozszarpać twe ciało na małe kawałeczki i zrobic z nich pyszne danie an wigilię to aj to zrobie!!!
Warkneła Pandora, bo jak się okazało to ją wołałem, przybiegła wraz z watahą. Dziwne jest to, że te wilki bez skrzydeł potrafią się wspinać po drzewach, niektóre lepiej niż koty.
-Panie...zabić ją?
Spytałą mnie Pandora.
-Nie wiem...Drasilmare? Czy Pandora ma ją rozszrapać?
Śmiałem się.

(Drasilmare dokończ, podaj odpowiedź na pytanie!)