poniedziałek, 14 października 2013

Od Jack'a do Laury cd.

Wyczułem dziwny zapach i stanąłem.
- Co tak niuchasz? - spytała Laura.
- Czuję... trawę, morze, książki, przygodę i ciebie - spojrzałem jej głęboko w oczy.
A ona nie odrywając spojrzenia powiedziała:
- A ja... siano, róże, drzewa i ciebie - uśmiechnęła się.
Napiłem się wody i poczułem się taki lekki. Laura nadal się na mnie patrzyła. Podszedłem do niej i trąciłem ją pyskiem. Staliśmy tak patrząc się sobie głęboko w oczy. Miałem ochotę jej powiedzieć jak bardzo ją kocham, ale się bałem. Ach..... Te jej oczy. Wyszliśmy z wody i trochę błąkaliśmy się po naszym tajemnym miejscu. Nagle zobaczyliśmy wejście inne, niż to którym się tu dostaliśmy. Przeszliśmy przez nie. Prowadziło ono pod wodospadem. Przeszliśmy pod ścianą wody i znaleźliśmy się nad Małym Wodospadem na terenach naszego Stada. Jeszcze tu wrócimy i to jak najszybciej. Mam plany co do następnego pobytu. Teraz trzeba iść do Alf, bo Laura uświadomiła mi, że opuszczenie granic Stada bez ich zgody jest zakazane. Ale warto było. Mamy swoje miejsce. Nasz dom. Ruszyliśmy spod wodospadu. Bałem się tego spotkania, co prawda Andrea pewnie nam wybaczy. Ale nie wiem jak to będzie z Mustangiem. Widziałem go tylko raz. Był wielki i poważny. Ale go nie znam, może nie jest taki na jakiego wygląda.

Laura dokończ.