poniedziałek, 7 października 2013

Od Lady Lien CD Drasilmare

Odeszłam od urwiska i stępowałam w kierunku zachodu.
- Fajne imię. - powiedziałam cicho do klaczy.
- Nie idź tam. - odparła równie cicho.
- Bo? Powiedziała klacz, która sztucznie jest miła...
- Dlaczego od razu ''sztucznie miła''?
- Żadne konie nie są miłe... Każdy jest fałszywy, czeka tylko aby się na kimś wyżyć psychicznie i fizycznie.
- Fajny punkt postrzegania świata.
- A no widzisz... Nikt nie jest idealny. Ja, ty... On.
- Jaki on?
- No tamten o.
Wskazałam na ogiera zbliżającego się do nas. Ogier podszedł do klaczy.
- A ta to kto? - zapytał badając mnie wzrokiem.
- Lady...
- Raven. - nie dałam jej skończyć.
Spojrzała na mnie dziwnie. Dała znak, abyśmy oddaliły się trochę.
- Masz przecież na imię Lady Lien... - mówiła szeptem.
- Wolę imię Raven... - odpowiedziałam zmieszana. - Ma przyszłość wiązała się z... niezbyt miłymi wspomnieniami.
- A jakie niby były?
- Nie dziele się nimi z kimś, kogo nie znam. A... ciebie prawie nie znam. Skończony temat.

< Drasilmare lub Death? >