niedziela, 13 października 2013

Od Laury do Jack'a cd

Leżałam oparta o Jack'a. Byłam już tak zmęczona, że w pewnym momencie zasnęłam. Obudziłam się rano wtulona w Jack'a. On już nie spał. Wstałam szybko.
- Wybacz - powiedziałam rumieniąc się
- Nic się nie stało - uśmiechnął się
Nastała chwila milczenia po czym Jack dodał
- Wracamy już do stada ?
- Tak - odpowiedziałam
Po godzinie byliśmy już w domu. Nie wiedziałam co jeszcze możemy porobić. Nie chciałam rozstawać się z Jackiem. Bałam się, że już go nie spotkam, bo będzie zajęty.
- To co teraz ? - spytałam
- Hmm..... może.....

Jack dokończ