Szepneła z zakłopotaniem do mnie Ifus.
-To towarzysz mej siostry.
Odparłam po czym podeszłam do siostry.
-To jest Tsune, tak?
Spytałam wesoło.
-Tak, mój nowy towarzysz. Chodźmy nad rzekę Nai...niech Tsune i Ifus się zapoznają.
Powiedziałą Drasilmare i pociągneął mnie w kierunku rzeki. Wilki zostały same.
-Więc...jak masz na imię?
Spytała Ifus odwracając się tak, jak b było jej wszystko obojętne, ale jednym okiem zerkała na samca.
-Jestem Tsune...a tyy pewnie Ifus...Drasilmare mi o tobie mówiła...
Odparł.
-Owszem. He he, ykhm...może też się przejdziemy?
-Zgoda..a gdzie?
-Nad przeklęte jezioro?
Zaproponowałam.
-Aaa czy tam nie jest przpadkiem...krew zamaist wody?
-Jest, ale nie musimy się kąpać!
Śmiałam się i zaczełam truchtać nad jezioro.
..........nad tym jeziorem..............
Dalej przy brzegu stała Lady Lien i Darkness. Daekness była trochę ,,pognieciona''. Kiedy Tsune i ja podeszliśmy bliżej to Lien odwróciła się naszym kierunku.
-Co wy tutaj robicie?!
Spytała jakby z wyrzutami.
-Wiesz...gdybym była bardziej wredna to bym na ciebie warczała...ale nie jestem i ani TY ani JA nie mamy powodu do kłótni!
Odparłam mądrze, ale to nie było w mojej naturze więc się potem dziwiłam z moich mądrych słów!
Była dziwiąta wieczorem, a ja i Tsune leżeliśmy koło siebie nad brzegiem. A że wilki mają wyczulony węch to czuliśmy przy podmuchach wiatru woń krwi, to troche było straszne, a krew ta nie miała najprzyjemnieszego zapachu ale dało się wytrzymać.
-Wiesz, Tsune...chciałabym cię o cos spytać...
Zaczełam.
(Tsune, czy inaczej Drasilmare dokończ)