poniedziałek, 14 października 2013

Od Etruscana

Postanowiłem poszukać Aquy. Poszedłem na plażę. Oczywiście tam ją znalazłem. Pięknie wyglądała w zachodzie słońca.
- Witaj!
- Cześć kochanie!- powiedziała zaskoczona
Podszedłem do niej i razem obejrzeliśmy zachód słońca.
- Może wybierzemy się na łąkę?- zaproponowała
- Z miłą chęcią.

*** Na łące***

Usłyszałem coś dziwnego w krzakach. Przyjrzałem się temu czemuś! To byli ludzie! Po chwili już byłem w boksie. Na szczęście była noc, a ludzie spali. Ich dom był wystarczająco daleko, bym mógł użyć mocy. Nie była mi nawet potrzebna do otwarcia boksu. Wystarczyło lekko unieść drzwi i jednocześnie je popchnąć. Zamek automatycznie się otwierał.
- Aqua! Wszystko u ciebie w porządku?- zapytałem, gdy zauważyłem że klacz jest w boksie obok.
- No teraz jest okey.Przynajmniej teraz.
Podszedłem do Aquy i otworzyłem jej boks.
- Uciekamy! Szybko!- powiedziałem
Niestety, stajnia była otoczona płotem. Wysokim płotem. Miał ok. 2 m wysokości.
- Dasz radę skoczyć?- zapytałem
- Nie wiem- powiedziała
- Chcesz skakać czy nie?!?- krzyknąłem
- Nie chcę!- krzyknęła
- Stań obok mnie i myśl o drugiej stronie płotu- powiedziałem
- Dobra
Teleportowałem nas na drugą stronę płotu.

*** Za płotem ***

- Sorka za krzyk, ale ludzie.- powiedziałem
- Wiem... Ja też przepraszam
- Pospieszmy się!- powiedziałem do Aquy

*** Na terenie stada ***

Zatrzymaliśmy się pod jabłonią
- Dziękuję ci- powiedziała Aqua i dała mi całusa
- Nie masz za co.
- Ależ ...- Aqua nie zdążyła dokończyć, bo nagle ziemia zaczęła się trząść. Wpadliśmy do jakieś jaskini.

(Aqua dok)